Dziewczyny! Podzielę się z Wami tym co dla mnie najistotniejsze. Jestem mamą, „siedzę” w domu i mimo ogromnej wydawało by się ilości czasu wolnego mam problemu z organizacją.
Od kilku dni zaczynam dzień od 10 minutowego treningu Ani „na dobry początek” – rano to 10 minut to jest maks co mogę wygospodarować, bo zaraz synek chce jeść/pić/spacer/bawić się/przewinąć albo wszystko naraz. Ale te 10 minut kompletnie odmienia cały mój dzień. Mam więcej energii, więcej optymizmu i łatwiej mi się zorganizować. Wieczorem mam czas na „trening właściwy” a dzisiaj na spacerze poskakałam na skakance 🙂 Aniu, ogromnie jestem wdzięczna za Twój program, to było coś czego potrzebowałam!

Marta